Wybuchowa wiosna przemknęła, jak wszystko teraz, dosłownie przemknęła... Po kwiatach w sadzie nie ma śladu. Nawet płatki rozwiał wiatr.
Etykiety
czwartek, 25 kwietnia 2024
Sad przekwitł w kwietniu.
sobota, 17 kwietnia 2021
Złocień maruna - moje ulubione ziółko
Moja przygoda z ziołami zaczęła się od dziecięctwa, kiedy wędrówki z babcią przez pola i łąki obfitowały w zbiory ziół, traw, kwiatów i co tam jeszcze dało się zerwać:). Rozpoznawania roślin leśnych i grzybów uczyłam się też od ojca, z którym spędzałam czas na leśnych wyprawach.
Zanim jeszcze poszłam do szkoły trafił w moje ręce mały atlas dzikorosnących roślin użytkowych Jakuba Mowszowicza, mogłam mieć wtedy jakieś 6 lat, byłam zachwycona kolorowymi tablicami, które umożliwiały mi dalsze zdobywanie wiedzy i rozpoznawanie kolejnych gatunków roślin.
Zdjęcie tej książki umieściłam już kiedyś w jednym z moich wpisów tu: https://anthonygarden.blogspot.com/search?updated-max=2015-03-11T15:20:00%2B01:00&max-results=1&start=12&by-date=false.
W szkole moja wiedza na temat znajomości roślin i ich zastosowania wykraczała daleko poza podstawę programową zarówno w podstawówce, jak i w liceum. Także nudziłam się na lekcjach botaniki, tak było aż do lekcji z ziołolecznictwa i przygotowywania leków. Te mnie wciągnęły bez reszty. Zdobyłam teoretyczne i praktyczne umiejętności wykonywania maści, eliksirów, syropów, kropli, itp.
Nie wiem, czy takie przedmioty są jeszcze na farmacji. Nie spełniłam się jednak w zawodzie farmaceuty i chwała Opatrzności... dziś musiałabym odejść z pracy...
Ta miłość do roślin uwrażliwiła mnie na otaczającą przyrodę. Powodowała świadomość, że są zioła, które dają nam substancje lecznicze. Wreszcie, że umiejętnie stosując je, możemy sobie pomóc.
Nie ma dla mnie chwastów, są rośliny współtowarzyszące moim warzywom , czy kwiatom w ogrodzie.
W ogrodzie Antoniego zastaliśmy już od początku jego zakładania, jedną z moich ukochanych roślin - marunę. Pochodzi z Bałkanów jest wieloletnią rośliną z rodziny astrowatych Tanacetum parthenium -złocień maruna.
Jak wiadomo zaletą ziół jest ich wielokierunkowość działania. Dlatego są takie wspaniałe.
Ten złocień o cudownych kwiatkach i charakterystycznym zapachu często zdobił bukiety, kiedy jeszcze nie miałam wielu roślin ozdobnych w ogrodzie.
Czuję niesamowitą więź z roślinami i wszechogarniającą harmonię w obcowaniu z nimi.
Przyroda daje nam w prezencie wszystko, co jest nam potrzebne do życia, wystarczy tylko umiejętnie i z wdzięcznością korzystać.
Serdecznie dziękuję z poświęconą uwagę, pozdrawiam Monika.
czwartek, 8 kwietnia 2021
Sieję, rozsadzam, sadzę
Wiosna, a co za tym idzie moc pracy dla ogrodnika. W tym roku zaczęłam wysiewy od 23 lutego do 25 lutego - I tura, zgodnie z kalendarzem biodynamicznym, który od lat się sprawdza w naszym ogrodzie.
Zasiałam pomidory, papryki i bakłażany, pory i selery oraz sałatę, roszponkę i rzodkiewki. Ciepłolubne mieszkają sobie na parapecie, a te które dobrze znoszą chłody po wykiełkowaniu przeniosłam do szklarni.
Następny wysiew, to były pomidory, kapusty, kalafiory, brokuły, kwiaty jednoroczne od 20 marca do 1-go kwietnia- tura II. Pomidory, papryki i bakłażany mieszkają jeszcze w domu, a pozostałe rozsady są już w szklarni.
Otóż, tak :) mam ją wreszcie. Podczas zeszłorocznego szaleństwa i wymuszonej bezprawnie na Polakach przerwy w pracy, mój mąż rzucił się w wir prac, w naszym siedlisku. I mam swoją wymarzoną szklarnię, która będzie pełniła rolę oranżerii, a prezentuje się tak :)
Wszystko powstało wg projektu i rękami mojego zdolnego męża. Cegła z rozbiórki starej części powalonego budynku, który kiedyś przypuszczalnie pełnił rolę składziku. Okna odkupione, porozbiórkowe.
Wreszcie mogę zasiać do woli, ze wszystkim się mieszczę, radości nie ma końca. Codziennie wchodzę z uśmiechem na ustach. Panuje tu mikroklimat, a przymrozki nie są straszne. Można wyczuć zapach wilgotnej ziemi pomieszany z zapachem zielonych młodych roślin. Pięknie przechowałam przez zimę wrażliwą różę w donicy na pniu i hortensję.
Jak widać pomału zaczynam się w niej urządzać :)
Tu próba ukorzenienia winorośli o rezultatach poinformuję. Łozy pobrane są z naszych winorośli podczas lutowego cięcia.
Pory i brokuły.
Od 16 -go do 28-go kwietnia znowu można siać zgodnie z kalendarzem biodynamicznym. W III-ciej turze będę siała i sadziła warzywa do gruntu i pod folię ( tunel foliowy).
A wszystko, po to, aby mieć radość z takich plonów.
Swoje od nasionka do owocu, ekologiczne i zdrowe.
13 maja do 26-go maja - reszta siewów do gruntu : ogórki, cukinie, dynie, kukurydza, zioła.
Udanych zasiewów życzę. Pogodnych dni wypełnionych pracą w ogrodzie i rozsadniku. Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających nasz ogród. Monika
piątek, 26 lutego 2021
Moja mała Prowansja
W ramach nadrabiania zaległości dziś będzie o lawendzie, to czwarty wpis na moim blogu w tym temacie. Wracam do lawendy, żeby pokazać, jak się zmieniła od początków mojej przygody.
Od 2015 r. mam już niezły kawałek w kilku odmianach. W zeszłym roku podjęłam próbę zrobienia olejku, nie były to jeszcze duże ilości ale radość ogromna. Już nie mogę się doczekać lawendowego sezonu, kiedy znowu w całym domu będzie się unosił ten cudowny zapach.
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam. Monika
sobota, 13 lutego 2021
Nadrabiam zaległości ...
Witajcie Przyjaciele,
porządkuję zdjęcia i pomyślałam, że wrzucę coś z ogrodu, w ramach rekompensaty za długą przerwę.
Jestem zwolenniczką tworzenia w ogrodzie "pokoi", zakątków, które są zróżnicowane, jednak nawiązują do całości. Można przejść z nich płynnie do innych części, a ogród nie traci swojego charakteru.
Ostatnim naszym wymyślonym pokojem, o którym już kiedyś pisałam jest miejsce z trawami. Ten zakątek zmienia się z roku na rok. Coś wypada, a coś zostaje, np. trawy, które wymarzły przez zimę zamieniłam na inne, odporne. Dosadziłam kwiaty, ale tak, żeby pasowały do całości. U mnie bez kwitnących bylin ani rusz ;).
Pokój ten, to dwie rabaty, jedna nad suchym stawem z różnymi trawami są tam turzyce, rozplenice japońskie, kostrzewy, niska odmianą naparstnicy i szałwii omszonej. Druga pod koronami śliwek z rozplenicami, miskantem, imperatami red baron, jeżówkami, czosnkiem głowiastym, krwawnicą. Między nimi jest ścieżka, którą można dostać się do dalszej, większej części ogrodu.
czwartek, 24 grudnia 2020
Święta 2020
Moi mili życzę Wam zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia.
w jak największym gronie rodziny i przyjaciół.
Do zobaczenia w lepszym 2021 Roku
czwartek, 8 października 2020
Marzenia się spełniają - winnica
Witajcie po długiej przerwie. Nie była to całkowita przerwa, bo niektórzy z Was śledzą mnie na Instagramie, za co serdecznie dziękuję 😀. Tam umieszczam regularnie zdjęcia wystarczy kliknąć po prawej stronie u góry na blogu, żeby w cudowny sposób przenieść się na insta.
Dziś kilka słów o tym, jak sami kreujemy rzeczywistość, a marzenia się spełniają - mała winnica. Dowodem niech będą zdjęcia z ogrodu Antoniego, który nazwaliśmy tak ( przypomnę) w hołdzie założycielowi naszego Siedliska. Jego winorośl przetrwała od południowej strony domu i ma się dobrze.
Zaczęło się tak, że zamówiłam w prezencie mojemu Mężowi kilkanaście winorośli, które miały być początkiem spełnienia marzenia o winnicy :). Myślałam, że w naszym klimacie nie da rady uprawiać winorośli, a jednak ... Wystarczyło spróbować, żeby się przekonać.
Winnica, to domena mojego męża. Nie ukrywam, że i mnie sprawia przyjemność dbanie o naszą rozrastającą się winnicę. Ma ona 3 lata i kilkadziesiąt krzewów, a dopiero w tym roku były konkretne zbiory, ale dla nas to radość wielka. Zaletą posiadania wielu odmian jest ich stopniowe dojrzewanie, różnorodność smaków i przeznaczenie. Do tej pory wypadła nam tylko jedna roślina w zeszłym roku nie wytrzymała suszy.
czwartek, 30 kwietnia 2020
Światło słoneczne
Regularna i umiarkowana ekspozycja zmniejsza choroby skóry, zbawienne działanie przy łuszczycy, trądziku itp. Wreszcie całe nasze życie na ziemi, życie i wzrost roślin oraz zwierząt zależy od światła słońca. Każdy kto ma ogród widzi to gołym okiem.
A oto wiosenne słoneczka z naszego ogrodu.
troszkę sponiewierana mrozem magnolia
berberys w zachodzącym słońcu
i marcowe zbiory z ogrodu
Życzę wszystkim miłego wypoczynku w słonecznych promieniach.