Etykiety

Bałtyk Mierzeja Wiślana Zucchino flaminio aromaterapia aronia astry bez lilak bluszczyk kurdybanek bocian boczniaki bratki brzozy byliny chryzantemy ciasto dyniowe ciekawe zestawiania roślin cukinia cukinie cynie czarna malwa decoupage dereń dom drzewa dynie dzika róża dzwonek skupiony ekologiczna uprawa fiołki floks gailardia graby grudniowy ogród grusze grzyby głóg herbaty herbaty kwiatowe irys syberyjski jabłonie jabłoń jałowiec jaśnie pańskie jesienny ogród jesień jeżyny jeżówka purpurowa jodła karczochy kasztanowiec zwyczajny konwalia majowa kosmos ( onętek siarkowy) kosmos (onętek) kosmosy kot krzewy kwiat głogu kwiat wiśni kwiaty kwiaty jednoroczne kąpiel lecznicza lato na wsi lawenda leszczyna letnie kwiaty lilia azjatycka lilia bulwkowata liliowce lipa listopad w ogrodzie liście makrobiotyka maliny marcinki mieczyki miodunka morze motyle murarka ogrodowa naparstnica nasturcje naturalne terapie rumianek nietypowa rabata ogród orliki osty owce wrzosówki owoce pachnące kompozycje papryka plaża podbiał pole pomidory powojnik prymulki przetacznik ożankowy przetwory przyroda rośliny rudbekia rzeka róża pomarszczona róża zimą róże sad sikorki styl życia szałwia ozdobna szczygły szron słoneczna rabata słoneczniczek szorstkolistny tawuła truskawki trzcina trzmiele trzmielina trzmielina pospolita warzywa warzywnik wieczornik damski wieś winorośl wiosenny ogród wiosna wiśnie wrześniowy Bałtyk wrzosy zagroda zdrowa żywność zielononóżki zimowy ogród zioła zwierzęta złocień maruna łubin śliwy żurawie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 marca 2017

Jeśli chcemy zwabić motyle, to ...

... najlepiej posadzić lebiodkę. Lebiodka pospolita ( Origanum vulgare) zwana potocznie oreganem jest wprost wymarzona dla naszych łuskoskrzydłych i błonkoskrzydłych przyjaciół. Godzinami można prowadzić obserwacje owadów krążących i uwijających się w jej kwiatach. Dodatkowo mamy wspaniałe ziółko, panaceum na wszystko. Wydaje mi się, że jest wciąż niedoceniona. Niezwykle użyteczna w kuchni jako przyprawa, w apteczce jako roślina lecznicza,  może też z powodzeniem pełnić rolę ozdobną. Sprawdza się w nasadzeniach naturalistycznych, czy też w ogródkach w stylu wiejskim.  Jest bardzo mało wymagająca. Serdecznie polecam tą cenną roślinkę, jeszcze możecie ją uwzględnić w swoich wiosennych planach :). Wspominałam już kiedyś o motylowej grządce w 2013 roku tutaj :http://anthonygarden.blogspot.com/2013/07/motylowa-grzadka.html
Tak prezentowała się latem moja lebiodka i jej skrzydlaci goście.


 Rusałka pawik 

Rusałka admirał 

 Pokłonnik osiniec

 Strzępotek ruczajnik



 Rusałka osetnik

 Bielinek kapustnik

Lebiodka w towarzystwie krzewów owocowych.



 Perłowiec mniejszy
i Przestrojnik trawnik


Modraszek ikar

Wszystkie zdjęcia wykonane są w czasie mojego 20 minutowego odpoczynku od prac :).
W identyfikacji motyli pomagała mi moja 11- letnia córka, to była żywa lekcja przyrody.

Serdecznie Was pozdrawiam już niedługo zdjęcia z mojego wiosennego ogrodu, mam nadzieję :). Czekam na słoneczny dzień, żeby obfocić krokusy. Ściskam Monika.

niedziela, 14 lipca 2013

motylowa grządka

Ten raj dla motyli nie był moim zamiarem. W zeszłym roku postanowiłam zostawić kilka gałązek lebiodki pospolitej ( znana jako oregano) do zakwitnięcia. Jakie było moje zdumienie, gdy w tej część ogrodu zaczęły gromadzić się wszelkie owady, między innymi różne motyle. W tym roku, ku uciesze mojej najmłodszej Córci pozostawiłam całą grządkę lebiodki z kwiatem.




Nie dość, że pięknie wygląda i pachnie, to zwabia niesamowite ilości wszelkich motyli. Radość moja jest duża, bo w zeszłym roku usiłowałam posadzić krzew budlei właśnie w celu zwabienia motyli. Nie przyjął się niestety, widać natura chciała mi wynagrodzić te starania w inny sposób :)




Lebiodka jest wdzięcznym ziółkiem w mojej kuchni, oprócz bazylii wiedzie prym. Skutecznie zdołała zdominować aromatyczny i kwitnący na niebiesko hyzop. Tylko jeszcze macierzanka nie daje się jej opanować.
W tym zakątku ogrodu rosną też kwiaty, które tu już zastałam. Ponieważ niczego nie wyrzucam, doczekałam się, że zakwitły obficiej niż zeszłego lata. Mnie osobiście bardzo się podobają, urzekły mnie swoją delikatnością, kolorem i budową. Świetnie nadają się do niezwykle modnych pastelowych bukietów. Niestety nie znam ich nazwy,  tu ukłon w stronę Miłki :) która świetnie zna się na roślinach. Zechcesz pomóc w identyfikacji ? Proszę.




Może to jakaś stara odmiana floksów. Jeśli ktoś je zna, chętnie dowiem się, co to za roślina.