Etykiety

Bałtyk Mierzeja Wiślana Zucchino flaminio aromaterapia aronia astry bez lilak bluszczyk kurdybanek bocian boczniaki bratki brzozy byliny chryzantemy ciasto dyniowe ciekawe zestawiania roślin cukinia cukinie cynie czarna malwa decoupage dereń dom drzewa dynie dzika róża dzwonek skupiony ekologiczna uprawa fiołki floks gailardia graby grudniowy ogród grusze grzyby głóg herbaty herbaty kwiatowe irys syberyjski jabłonie jabłoń jałowiec jaśnie pańskie jesienny ogród jesień jeżyny jeżówka purpurowa jodła karczochy kasztanowiec zwyczajny konwalia majowa kosmos ( onętek siarkowy) kosmos (onętek) kosmosy kot krzewy kwiat głogu kwiat wiśni kwiaty kwiaty jednoroczne kąpiel lecznicza lato na wsi lawenda leszczyna letnie kwiaty lilia azjatycka lilia bulwkowata liliowce lipa listopad w ogrodzie liście makrobiotyka maliny marcinki mieczyki miodunka morze motyle murarka ogrodowa naparstnica nasturcje naturalne terapie rumianek nietypowa rabata ogród orliki osty owce wrzosówki owoce pachnące kompozycje papryka plaża podbiał pole pomidory powojnik prymulki przetacznik ożankowy przetwory przyroda rośliny rudbekia rzeka róża pomarszczona róża zimą róże sad sikorki styl życia szałwia ozdobna szczygły szron słoneczna rabata słoneczniczek szorstkolistny tawuła truskawki trzcina trzmiele trzmielina trzmielina pospolita warzywa warzywnik wieczornik damski wieś winorośl wiosenny ogród wiosna wiśnie wrześniowy Bałtyk wrzosy zagroda zdrowa żywność zielononóżki zimowy ogród zioła zwierzęta złocień maruna łubin śliwy żurawie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą byliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą byliny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 marca 2020

Arboretum część 3

Witajcie marzec przywitał nas cudnym słoneczkiem, a ja kontynuuję wpis z arboretum. Tym razem pobyt czerwcowy, czas liliowców i czereśni. Liliowce, jak gwiazdy, liliowce, jak wielkie pająki ... Miałam to szczęście, załapać się na czas rozkwitu tych cudnych i bezproblemowych bylin. Sama mam tylko 3 odmiany w swoim ogrodzie, więc to co zobaczyłam w Wojsławicach przyprawiło mnie o zawrót głowy. Zapraszam na kolejny spacer po arboretum





Ta aleja, to prawdziwa niespodzianka, był to dopiero początek ich rozkwitu.












Tu w kompozycji z jeżówkami, naparstnicami, szałwią


Córka pędzi do sadu na czereśnie :).




Takiej ilości odmian i smaków nie doświadczyłam nigdzie ...


Niezapomniana uczta nie tylko dla ciała.


Pamiętacie to miejsce z poprzedniego wpisu? Cóż za niesamowita zmiana.
Obłędnie piękne, zniewalające kolorami i zapachami przykładowe kompozycje rabatowe wykonane przez szkółkarzy z różnych szkółek roślin.








Z przyjemnością dzielę się z Wami cudownym czasem czerwcowego relaksu.

Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnego tygodnia.


piątek, 30 maja 2014

Z babcinego ogródka

Niegdyś bardzo popularne królowe babcinych ogródków, dziś już trochę zapomniane na korzyść pachnących i orientalnych gatunków. Lilia bulwkowata ( Lilium bulbiferum) kwitnie pomarańczowymi kwiatami wzniesionymi ku górze. Lilia ta występuje też na naturalnych stanowiskach w górach Europy, u nas gatunek chroniony można ją spotkać  min. na Podhalu, w Sudetach, Pieninach, Beskidach.


W moim ogrodzie czują się dobrze i są od zawsze. W Polsce lilie rozpowszechniano od średniowiecza. Najpierw w ogrodach przyklasztornych i dworach. Symbol chwały, dostojeństwa i majestatu w starożytności.






Inną rośliną zasługującą na powrót do naszych ogrodów jest dumna  Hesperis matronalis - wieczornik damski. Pachnie cudownie pod wieczór  o zachodzie słońca, stąd  nazwa.




"Matrony"  ( kwiaty używane w rzymskim festiwalu matron)  najlepiej wyglądają w grupie.


W tym roku uratowałam duże skupisko wieczornika  przed skoszeniem. W efekcie zadziwiły nawet mojego męża kolorem i zapachem. Dotychczas, to miejsce zawsze było wykoszone. Prawda, że zasługują na powrót do naszych ogrodów?  Nieraz jest tak, że odkrywam jakąś roślinę, a potem biegam za mężem, jak tylko widzę, że gdzieś się wybiera z kosą ;)
W tamtym roku zaznaczyłam  ostoję chabra łąkowego na naszej łące. W tym roku wyrosła  piękna kępa, będzie obsypana kwiatami.

Zdarza się, że  mam nieoczekiwane towarzystwo i pomoc w porządkowaniu ogrodu. Sami zobaczcie.



Bociek najpierw powoli przechadzał się wśród moich starych jabłoni.


 Dostrzegłam, że wyszukuje gałązek.


 Kiedy już wybrał odpowiednią z wolna się oddalił, a potem odleciał.

Nie mogę nie wspomnieć w dzisiejszym wpisie o prezencie od moich dzieci na Dzień Matki.


Dzieci sprezentowały mi  piwonie, tawuły, mieczyki, zawilce, irysy, hostę i nasiona czarnuszki, której nie mogłam wcześniej dostać.
Moja radość była ogromna na widok wielkiego pudła wypełnionego woreczkami z kłączami i cebulkami. Wszystko już posadziłam, niektóre wyłaniają się z ziemi, były w bardzo dobrym stanie, bardzo dokładnie opisane.



To moje przejście z podwórza do ogrodu, przez które zaraz pobiegnę.


Mijając po prawej stronie różowa rabatę, na której zaczynają teraz rozkwitać krzewy róży pomarszczonej ( Rosa rugosa ).




Żegnam się z Wami dzisiaj, życząc słonecznej pogody na weekend :))