Nie da się ukryć lato odchodzi małymi kroczkami. Nieuchronnie nadciąga jesień, temperatury w nocy nie pozostawiają złudzeń, idzie zimne... Odleciały bociany, zbierają się do odlotu klucze dzikich gęsi. Wszystko to odbywa się w słabnących promieniach słońca i wietrznych jesiennych podmuchach. Ogród jeszcze kolorowy, ale jakiś nostalgiczny.
Poniżej zdjęcia moich nowych cynii, pierwszy raz wysiałam taką nakrapianą odmianę :)
Odmiana cynii chryzantemowej
Mieczyki - przekwitły białe, czerwone i łososiowe, teraz kwitną trójbarwne.
Biała kompozycja pod brzozami jest tak pomyślana, że cały czas wygląda kwitnąco. Wiosną kwiaty wiosenne, latem pelargonie, a jesienią niskie astry. Ostatnie właśnie w pąkach.
Wdzięczna rudbekia, niezwykle trwała w bukietach i słoneczna nawet w pochmurny dzień.
I jeszcze to, czym jestem zajęta teraz bez przerwy. Zbiory i przetwory :) Jabłka odmiany "jaśnie pańskie".
Kilka odmian pomidorów, w tym roku trafiłam na naprawdę pyszne.
Dziękuję za uwagę i życzę Wszystkim miłego tygodnia :))