A jak pachnie :)
Po upragnionym deszczu
Orliki zawsze niezawodne i bezproblemowe.
Łubiny :)
Zaczyna się zbieranie płatków na aromatyczne herbatki.
Iryski i irysy :)
Nasza osobista polna droga, utworzona specjalnie na przechadzki o zachodzie słońca, wspomnienie dzieciństwa. Oddziela nasze pola uprawne od ogrodu warzywnego. Kiedy się nią przechadzam, myślę, jaka ze mnie szczęściara :). Wreszcie żyję tak, jak zawsze chciałam w symbiozie z naturą, otoczona cudami przyrody, otulana jej zapachami , ach...
Miłego weekendu :))