Wiedziałam, że nie będę mogła zrobić do Nowego Roku żadnego wpisu , dlatego moje życzenia świąteczne połączyłam z noworocznymi. Tymczasem śpieszę z radosną nowiną, którą pragnę się podzielić z Wami. Prezent sprawiła nam nasza najstarsza owca Amelka, tak u mnie owce mają imiona :)). Amelka urodziła ślicznego, dorodnego baranka w Bożonarodzeniowy poranek. Radości było mnóstwo. Nowe życie zawsze wnosi wiele radości i nadziei. Rzecz jasna, Święta zdominował rozbrykany baranek i niezadowolona z karmienia jego mama. Trzeba było malucha dostawiać, teraz radzi sobie świetnie sam i rośnie w oczach.
Mały jest niesamowicie ruchliwy i ciężko za nim nadążyć z aparatem. Rzadko popada w bezruch.
Tu z dumnym tatą. Franek, nasz baran jest niezwykle łagodny dla swjego potomka.
Mały, to pierwszy baranek urodzony w naszym stadku, do tej pory rodziły się nam owieczki. Być może wymiana barana w stadzie zaowocowała męskim potomkiem. Jestem ciekawa, jakiej płci będą pozostałe maluchy u reszty naszych owiec.
Pozdrawiam Was z Nowym Rokiem i życzę samych radosnych dni Monika :)