Etykiety

aromaterapia aronia astry Bałtyk bez lilak bluszczyk kurdybanek bocian boczniaki bratki brzozy byliny chryzantemy ciasto dyniowe ciekawe zestawiania roślin cukinia cukinie cynie czarna malwa decoupage dereń dom drzewa dynie dzika róża dzwonek skupiony ekologiczna uprawa fiołki floks gailardia głóg graby grudniowy ogród grusze grzyby herbaty herbaty kwiatowe irys syberyjski jabłonie jabłoń jałowiec jaśnie pańskie jesienny ogród jesień jeżówka purpurowa jeżyny jodła karczochy kasztanowiec zwyczajny kąpiel lecznicza konwalia majowa kosmos ( onętek siarkowy) kosmos (onętek) kosmosy kot krzewy kwiat głogu kwiat wiśni kwiaty kwiaty jednoroczne lato na wsi lawenda leszczyna letnie kwiaty lilia azjatycka lilia bulwkowata liliowce lipa listopad w ogrodzie liście łubin makrobiotyka maliny marcinki mieczyki Mierzeja Wiślana miodunka morze motyle murarka ogrodowa naparstnica nasturcje naturalne terapie rumianek nietypowa rabata ogród orliki osty owce wrzosówki owoce pachnące kompozycje papryka plaża podbiał pole pomidory powojnik prymulki przetacznik ożankowy przetwory przyroda rośliny róża pomarszczona róża zimą róże rudbekia rzeka sad sikorki słoneczna rabata słoneczniczek szorstkolistny styl życia szałwia ozdobna szczygły szron śliwy tawuła truskawki trzcina trzmiele trzmielina trzmielina pospolita warzywa warzywnik wieczornik damski wieś winorośl wiosenny ogród wiosna wiśnie wrześniowy Bałtyk wrzosy zagroda zdrowa żywność zielononóżki zimowy ogród zioła złocień maruna Zucchino flaminio zwierzęta żurawie

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Zimny plecień

Wiosna nas nie rozpieszcza, tulipany rozchylają płatki tylko w wazonie. W ogrodzie stulone kołyszą się na zimnym wietrze. Nocą przychodzi przymrozek, więc latamy wieczorem okrywać drzewka owocowe , które się pospieszyły z kwitnieniem. Dziś rano na zieloną trawę leciały białe płatki śniegu, co to za plecień z tego kwietnia ? Pszczoły zupełnie zdezorientowane wychodzą i tłoczą się w wejściu do ula, jak tu oblatywać w taki ziąb...a drzewa kwitną - morele, brzoskwinia, czereśnia, wiśnie, śliwa japońska.











Zaraz dołączy reszta sadu ...


Stulone zimnem tulipany ani myślą rozchylić płatki :(






We wrześniu posadziłam nowe cebulki i jednak wolałabym zobaczyć kwiaty w całej okazałości .





Klony już przekwitają


Życzę Wam i sobie takiego słońca, jak moja kępa kaczeńców :)


Albo nawet i dwie ...



Słonecznego tygodnia i radości
pomimo zimna za oknem dla moich miłych Gości :)


niedziela, 9 kwietnia 2017

Nasz Anioł :)

Nie uwierzycie kto zamieszkał w moim ogrodzie ... Poznajecie to nasze brzozy, nasze rabaty, nasze graby, nasza ławeczka i nasz anioł :)). Anioła dostrzegła Edytka z
http://malarstwoeda.blogspot.com/2017/03/anio-ciszy-i-spokoju-obraz.html kiedy malowała obraz naszego ogrodu jako urodzinowy prezent dla mnie na zamówienie mojej córki.
To cudowny prezent, dziękuję <3.




Teraz wiem, że muszę robić mu więcej miejsca jak siadam na ławeczce, siedzi zupełnie jak ja kiedy się rozkoszuję spokojem, ciszą i barwami naszego raju na ziemi. Nawet stopy tak samo splata :).
Zdjęcie nie oddaje faktycznego piękna obrazu, gry barw i światła jaki z niego bije nie sposób uchwycić aparatem. Edytka jest niezwykle zdolną osobą. Jeszcze raz dziękuję i gorąco ściskam :)).


poniedziałek, 20 marca 2017

Jeśli chcemy zwabić motyle, to ...

... najlepiej posadzić lebiodkę. Lebiodka pospolita ( Origanum vulgare) zwana potocznie oreganem jest wprost wymarzona dla naszych łuskoskrzydłych i błonkoskrzydłych przyjaciół. Godzinami można prowadzić obserwacje owadów krążących i uwijających się w jej kwiatach. Dodatkowo mamy wspaniałe ziółko, panaceum na wszystko. Wydaje mi się, że jest wciąż niedoceniona. Niezwykle użyteczna w kuchni jako przyprawa, w apteczce jako roślina lecznicza,  może też z powodzeniem pełnić rolę ozdobną. Sprawdza się w nasadzeniach naturalistycznych, czy też w ogródkach w stylu wiejskim.  Jest bardzo mało wymagająca. Serdecznie polecam tą cenną roślinkę, jeszcze możecie ją uwzględnić w swoich wiosennych planach :). Wspominałam już kiedyś o motylowej grządce w 2013 roku tutaj :http://anthonygarden.blogspot.com/2013/07/motylowa-grzadka.html
Tak prezentowała się latem moja lebiodka i jej skrzydlaci goście.


 Rusałka pawik 

Rusałka admirał 

 Pokłonnik osiniec

 Strzępotek ruczajnik



 Rusałka osetnik

 Bielinek kapustnik

Lebiodka w towarzystwie krzewów owocowych.



 Perłowiec mniejszy
i Przestrojnik trawnik


Modraszek ikar

Wszystkie zdjęcia wykonane są w czasie mojego 20 minutowego odpoczynku od prac :).
W identyfikacji motyli pomagała mi moja 11- letnia córka, to była żywa lekcja przyrody.

Serdecznie Was pozdrawiam już niedługo zdjęcia z mojego wiosennego ogrodu, mam nadzieję :). Czekam na słoneczny dzień, żeby obfocić krokusy. Ściskam Monika.

czwartek, 16 lutego 2017

Smagliczka i nie tylko ...

Zima za oknem, mróz nie odpuszcza. A u mnie gorący czas planowania nasadzeń, siewów i wszystkiego, co w ogrodzie zrobić trzeba. W sklepach pojawiły się nasiona, można więc zaplanować, co chcemy wysiać i posadzić. Opowiem dziś o smagliczce, która zachwyciła mnie w zeszłym roku. Może ktoś się skusi na tę bezproblemową roślinkę. Dotychczas wysiewałam smagliczkę każdego roku na wiosnę. Zeszłego roku nie dość, że wzeszła sobie sama,  to jeszcze powtórzyła kwitnienie po przycięciu.
Smagliczka nadaje się na obwódki rabat, na skalniaki i do donic. Nie rośnie wysoka do 16 cm. Zachwyca swoim kwiatowym kobiercem i cudnym miodowym zapachem.







Co jeszcze powtarzało kwitnienie po przycięciu w moim ogrodzie... a no macierzanka piaskowa, kocimiętka, lwie paszcze i ostróżki oraz lawenda, także bodziszek przyniesiony z łąki.




 Macierzankę kocham wprost, dodaję do potraw, suszę i parzę herbatkę, wywar dodaję do kąpieli.
Nade wszystko jednak uwielbiam dotykać jej przechodząc :).


Jesienią kiedy nie ma już tylu pożytków dla pszczół, moja przycięta macierzanka kwitnie obficie i wabi owady, a my siedzimy na trawie i przyglądamy się długo ich pracy. Taka medytacja nasza :)).


Lwie paszcze również same się wysiały, nie przerywałam ich, jedynie często ścinałam, a one wypuszczały wciąż nowe kwiaty.




Moje koty nie lubią jakoś specjalnie kocimiętki, wolą lawendę :).




Ostróżki  przycięte drugi raz nie kwitną już tak obficie ale jednak ....


Bodziszek łąkowy świetnie znalazł się na rabacie i kwitnie bardzo obficie. Przycięty zakwitł ponownie.


Dużym zaskoczeniem była rezeda wonna, ta niepozorna roślinka cudnie pachnie. Przekwitłe kwiaty można obcinać,  a wtedy z boku wyrastają nowe, mniej okazałe ale równie pięknie pachną.
W tym radosnym, słonecznym nastroju pozdrawiam Was serdecznie. Wszystkiego dobrego :)) Monika


środa, 1 lutego 2017

Wyprawa po żywokost

Właśnie tak, zbieramy żywokost zwyczajnie na łące. Dziś opowiem Wam o wyprawie na nasze łąki po liście i sadzonki żywokostu.


Żywokost lekarski (Symphytum officinale), zwany również kosztywar.

Niegdyś u nas uprawiany ze względu na walory lecznicze (korzeń) oraz paszowe (liście). Teraz przeżywa ponowne odrodzenie i zainteresowanie jako nawóz ( gnojówka z żywokostu). Już nasze prababcie znały jego szerokie zastosowanie. O warunkach uprawy oraz siedlisku można przeczytać w zacnej pozycji "Uprawa i zbiór ziół" posiadam  egzemplarz starszy ode mnie  z 1956 r. autorstwa aż ośmiu specjalistów w tej dziedzinie :). Jest tu opis rośliny, zastosowanie oraz wytyczne co do uprawy i pielęgnacji.



Ja zwyczajnie wykopałam ( no dobra ja fociłam , a mąż kopał ) sadzonki na łące i posadziłam u siebie nad rowem, żeby mieć je  w zasięgu ręki . Żywokost przyjął się bardzo łatwo.


A wprawie naszej towarzyszyły cudne okoliczności przyrody i wspaniała pogoda.


Przejdę , nie przejdę... ?


po tym czymś, utopionym pod wodą...?


Gruntowne badanie terenu, przybyła pomoc :)).

Przeprawa się udała, a po drugiej stornie czekała nas olszynka cudnej urody i ślady jej mieszkańców.



Piękne uroczysko :)


a nad brzegiem norki.




Tu ślady mieszkańców olszynki.


Łąki poprzecinane są mnogością kanałów, co miało umożliwiać zbieranie z nich siana, ale różnie z tym bywa. Wszystko zależy od ilości opadów deszczu.


 W drodze powrotnej miłe dla oka i kojące duszę widoki.


Moja ulubiona firletka ( Lychnis).



Dziękuję za dotrwanie do końca wyprawy. Jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną, komentujecie i odwiedzacie mnie. Minęła kolejna rocznica powstania bloga.  Serdecznie pozdrawiam Odwiedzających, witam również nowych Gości :). Ściskam Monika