Etykiety

aromaterapia aronia astry Bałtyk bez lilak bluszczyk kurdybanek bocian boczniaki bratki brzozy byliny chryzantemy ciasto dyniowe ciekawe zestawiania roślin cukinia cukinie cynie czarna malwa decoupage dereń dom drzewa dynie dzika róża dzwonek skupiony ekologiczna uprawa fiołki floks gailardia głóg graby grudniowy ogród grusze grzyby herbaty herbaty kwiatowe irys syberyjski jabłonie jabłoń jałowiec jaśnie pańskie jesienny ogród jesień jeżówka purpurowa jeżyny jodła karczochy kasztanowiec zwyczajny kąpiel lecznicza konwalia majowa kosmos ( onętek siarkowy) kosmos (onętek) kosmosy kot krzewy kwiat głogu kwiat wiśni kwiaty kwiaty jednoroczne lato na wsi lawenda leszczyna letnie kwiaty lilia azjatycka lilia bulwkowata liliowce lipa listopad w ogrodzie liście łubin makrobiotyka maliny marcinki mieczyki Mierzeja Wiślana miodunka morze motyle murarka ogrodowa naparstnica nasturcje naturalne terapie rumianek nietypowa rabata ogród orliki osty owce wrzosówki owoce pachnące kompozycje papryka plaża podbiał pole pomidory powojnik prymulki przetacznik ożankowy przetwory przyroda rośliny róża pomarszczona róża zimą róże rudbekia rzeka sad sikorki słoneczna rabata słoneczniczek szorstkolistny styl życia szałwia ozdobna szczygły szron śliwy tawuła truskawki trzcina trzmiele trzmielina trzmielina pospolita warzywa warzywnik wieczornik damski wieś winorośl wiosenny ogród wiosna wiśnie wrześniowy Bałtyk wrzosy zagroda zdrowa żywność zielononóżki zimowy ogród zioła złocień maruna Zucchino flaminio zwierzęta żurawie

wtorek, 23 czerwca 2015

Niebiesko mi...

Właśnie tak jest u mnie czerwcową porą, niebiesko, ostróżkowo, irysowo, łubinowo i dzwonkowo. 
 Ostróżki są w moim ogrodzie  od zeszłego roku i dopiero teraz wyglądają okazale i pięknie. Nikt z większą precyzją niż natura nie umiałby tak połączyć kolorów i tak ułożyć płatków. Niezmiennie mnie to zastanawia, skupia moją uwagę na dłużej niż chwilę...













W dzwonku zakochałam się już kilka lat temu, gdy na podjeździe pewnego domu w sąsiedztwie, w Małopolsce zobaczyłam cały szpaler tych ciemno fioletowych piękności. Wił się długą wstęgą i budził mój zachwyt. Sama zapragnęłam go mieć przy swoim domu. Jest niezawodny. 





Kwiat bogini tęczy- irys ma swoją historię. Dostrzegłam go przy murze domu, gdy wymienialiśmy okna. Rósł jednym liściem i wcale nie kwitł. Nie miałam pewności, że go uratujemy. Oczywiście do akcji specjalnej wezwałam męża, żeby nie uszkodzić korzeni, które rosły bardzo głęboko. Przeniesiony na rabatę w pobliżu brzóz zakwitł pierwszy raz. Radość kiedy pojawiły się pąki była wielka. Dociekaliśmy wszyscy całą rodziną jakiego koloru będzie. I oto jest, taraam...
To kolejna roślina, która uratowana odpłaca się nam pięknem. 



Powojnik rozrasta się w szalonym tempie i kwitnie już od miesiąca. 



Irysy syberyjskie kwitły obficie.



I łubin wąskolistny posiany na polu w miejscu zeszłorocznych tuneli foliowych, celem użyźnienia ziemi, to nasza sprawdzona metoda na lepsze plony. Nasiona łubinu są cennym źródłem białka. Używany w kuchni niemieckiej i francuskiej, polecany w diecie bezglutenowej. Popularny w diecie wegańskiej i wegetariańskiej. Nie byłabym sobą, gdybym i ja w tym roku nie spróbowała dań z dodatkiem łubinu. Dlatego cierpliwie czekam na dojrzewające w słońcu nasiona. Moje własne, z uprawy w pełni ekologicznej :). Ach , jak ja kocham piękno i praktyczność w jednym :))
Tu niebieskie pole w zachodzącym słońcu. 




Pozdrawiam Was gorąco i niebiesko,  Monika.


52 komentarze:

  1. Piękne ostróżki. A u mnie irysy już przekwitły a ostróżka jeszcze się nie rozwinęła. Czekam tez aż liliowce otworzą pąki. Na razie tylko jednoroczne kwitną i róża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostróżki mnie zaskoczyły w tym roku :)

      Usuń
  2. Podzielam zachwyt niebieskościami :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachwyciły mnie te ostróżki Moniczko! Jakoś nigdy nie miałam ich w ogrodzie. Łubinowe pole w zachodzącym słońcu prezentuje się wspaniale. Widać, że kwiaty Cię kochają i odwdzięczają się za troskę bardzo pięknie.
    Przesyłam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostróżki uwielbiam i mam w ogródku od wielu lat. Twoje są śliczne, jak i łubinowe pole. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem nimi zachwycona i długością kwitnienia :)

      Usuń
  5. Moniko przepięknych gości masz u siebie w ogrodzie!!!:)
    Co jeden to piękniejszy:) wspaniałe miejsce stworzyłaś, takie magiczne!! I do tego ten łubin piękny!!! Wiesz, że w tym roku również chciałam zasiać łubin w celu użyźnienia gleby? Ale doradzono nam bobik, twierdząc, że do gleby jaka jest u nas (ilasta, dość ciężka) łubin sie nie nadaje...a ja marzyłam o takich niebieskich odcieniach kwiatów na ogrodzie....no, zobaczymy co z tym bobikiem wyjdzie;)
    Nie wiedziałam, że z łubin tez można kulinarnie wykorzystać:) nawet nigdzie w sklepie nie spotkałam jakiejś mąki łubinowej:) czy choćby ziaren! Zatem będę czekać na wieści, jak smakują łubinowe dania:) bardzo jestem ciekawa!!:)

    Serdecznie i kwiatowo Cię pozdrawiam:)
    Wszystkiego Dobrego!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam doświadczenia z bobikiem, być może polecono go ze względu na jego system korzeniowy, który działa jak drenaż. Z mich obserwacji widzę, że łubin wszędzie spełnia swoje zadanie. Na glebach trudniejszych w uprawie będzie tylko mniejszy. W miejscu gdzie rósł w zeszłym roku łubin mam posadzone pomidory, więc będzie można porównać. Nie wiedziałam o możliwościach kulinarnych łubinu. Jednak ponieważ człowiek uczy się całe życie , to trafiłam na informacje. Wiesz jak to jest Kamilko jeśli coś zmieniamy w naszym życiu i nie jesteśmy pewni słuszności, nagle przychodzi potwierdzenie dla naszych pomysłów w postaci chociażby informacji ;):). W zeszłym roku mieliśmy całe pole łubinu ,w tym roku mamy po łubinie piękną pszenicę, pierwszy raz taaką ...Nasze ekologiczne poszukiwania dają oczekiwane rezultaty. Oczywiście podzielę się nowymi doświadczeniami, sama sprawdzę chętnie łubinowe właściwości.Moc uścisków ślę :))

      Usuń
    2. Tak, właśnie dlatego doradzono nam bobik, ale coś marniutko wschodzi...nie dość że późno wysiany, to potem upały były i nie miał mocy by wykiełkować, teraz po spadnięciu kilku kropel widzę gdzieniegdzie dzielne listki bobiku:) oby rósł szybciej niż trawa, tzw chwasty;) pomiędzy nimi;)) bo jej nie przeszkadza susza, ciekawe....
      Niechaj i pomidorki i pszenica obfitością plonów cieszą:)
      Pozdrawiam ciepło!
      ..ps... tak, wszystko przychodzi do nas w odpowiednim czasie...wszystko...

      Usuń
  6. Ostróżki cudne, moje niestety zanim wyrosły zjadły ślimaki. Zupełnie się tego nie spodziewałam, że będą im smakować. Podobny zestaw kolorów i kwiatów również i w moim ogrodzie. Pozdrawiam Cie serdecznie Moniko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze też bym ślimaków o to nie podejrzewała , hmm... :))

      Usuń
  7. Prześliczne :))) Bardzo lubię kolor niebieski w ogrodzie i ciągle jakoś nie może się u mnie zadomowić :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to sobie nawet podzieliłam części ogrodu i np. jest rabata niebieska, różowa, ognista : żółty, czerwony, pomarańcz itp. i staram się trzymać w ryzach z nasadzeniami :))

      Usuń
  8. Bardzo lubie te kwiaty;)a ten kolor przyciąga chyba nie tylko moją uwagę!są śliczne;) pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. zachwycające Ostróżki; kiedyś miałam dużo kolorków teraz trochę mniej ale rozmnażam je !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wysiałam moje z nasion, ale widzę że przybywa im też odrostów.

      Usuń
  10. Uwielbiam ostróżki oraz irysy. Zresztą lubię wszystkie kwiaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym piszesz, ja też uwielbiam wszystko co kwitnie, nawet trawy i "chwasty" :))

      Usuń
  11. Taki łan łubinu na pewno wygląda przepięknie! Nigdy nie jadłam łubinu, warto spróbować. Lubię eksperymenty z dzikimi roślinami. Niebieski kolor w kwiatach jest piękny.
    Wspaniałe odmiany ostróżek. Miałam takie fioletowe i białe, ale mi zginęły i nie wiem dlaczego. Pozostały tylko zwykłe niebieskie, chyba są najsilniejsze:) Ach lato, kocham je za te kolory:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jadłam łubinu, podzielę się przepisami i spostrzeżeniami :) Tak lato jest cudowne !

      Usuń
  12. Moniko, bosz, jak pieknieee! POdziwiam i zazdroszcze tych powojnikow i ostrozek:)
    Serdecznosci;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to zawsze podziwiam Twój ogród Kasiu, no i jego położenie rzecz jasna :))

      Usuń
  13. Przepiękny niebieski post. Ostróżki uwielbiam , kiedyś mieliśmy w ogrodzie ale wyginęły. Niebieskie pole łubinów wygląda imponująco. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne błękity, mnie zaczyna brakować błękitnego nieba.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudownie niebiesko :) Serdecznosci

    OdpowiedzUsuń
  16. Beautiful blue flowers! So lovely, thank you for sharing

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniała gra kolorów, jaką uchwycilas na pierwszym zdjeciu. Przepiękna jest ta ostrozka. U mnie na razie jest jeden krzaczek, ale w niezbyt slonecznym miejscu, wiec jeszcze nie kwitnie.
    Pozdrawiam slonecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że mnie też zaskoczyła ta kombinacja kolorów, natura...

      Usuń
  18. Przepiękne niebieskości.Łubinowe pole cudne.Pozdrawiam cieplutko i słoneczka życzę bo u mnie pada i pada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie deszcz był bardzo potrzebny , dziś już słońce świeci :)

      Usuń
  19. Cudne masz te ostrózki, u mnie one jakos nie chcą sie zadomowić, irysy musze dosadzic bo piekne zwłaszcza ten Twój. Kupiłam 3 clematisy na wiosnę i własnie taki fioletowy Jackmani nie przyjął się , a na niego stawiałam najbardziej...nie wiem dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten mój clematis też siedział i siedział w ziemi, marny. Zaglądałam do niego czy nie przemarzł, czy nie za sucho, czy nie za mokro , itp. A w tym roku zaskoczenie, nie wiem może przemyślał przez zimę, albo się zlitował, że tak się staram o niego, a może miał dość mojego biadolenia ;):)

      Usuń
  20. Moje ostróżki w tym roku nie zakwitły w ogóle :( Za to mam też uratowane irysy :) W tym roku jeden kwiat - żółty, ale liczę, że w kolejnych latach będzie pełen szał :D I jeszcze jedna kępka czeka na ratunek i przesadzenie. Łubinem mnie zaintrygowałaś - tzn. jego konsumpcją. Mam nadzieję, że zdasz relację!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To my taka brygada ratunkowa jesteśmy ;). Relację zdam z dziką przyjemnością :))

      Usuń
  21. Achhh!!! Przepiękne zdjęcia i kwiaty, ostróżki obłędne:)
    Czekam na szersze kadry z ogrodu, musi być w nim niesamowicie:)))
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo w nim pracy, pokazuję w miarę adaptacji każdego kawałka :) Serdeczności

      Usuń
  22. Widzę, że błękity krółują na rabatach. Tez lubie te kolory. w połaczeniu z róóóóóóóóóóóóżowym tworza iście śródziemnomorski klimat. Piekne ostróżki i pozostałe kwiaty. Najlepsze kwiaty sa z samosiejek więc staram się nie wyrywać tego co samo się nasieje, jedynie kontroluję by nie za dużo tego było. Tak pojawiły sie w ogrodzie łubiny, ostróżki, naparstnice, niezapominajki, rudbekie, i wiele innych fajnych kwiatów. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też żal samosiejek :) Zawsze z nich korzystam.

      Usuń
  23. Piękne. Ciemnoniebieski to ulubiony kolor mojego Sebastiana, więc dobieram jak najwięcej w tym kolorze roślinek. W tym roku pierwszy raz zakwitły moje niebieskie ostróżki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Masz piekny ogrod i blog. Pozdrawiam i dziekuje za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje kolory Moniko, pięknie :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Zachwycam sie :) Natura jest najlepszym projektantem :)
    Pozdrowienia serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam kolor niebiesko-fioletowy w ogrodzie. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowne te ostróżki, a w ogóle ich nie znam. jak to możliwe?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń