Ogród też odpoczywa przysypany białym, lekkim puchem.
Trochę rarytasów dla odwiedzających ptaków.
Jodła wygląda, jakby zawsze tu rosła.
Biały puch zachwyca i zmienia wygląd otaczającego nas świata.
Radość udziela się wszystkim, a zabawom nie ma końca :)
Uśpiony ogród pod puchową pierzynką też pięknie się prezentuje i zachęca do spacerów. Cudowne są zimowe wieczory, wieś usypia wcześniej,zapada cisza, tylko czasami psy zaszczekają.
W domu wieczorami pohukuje wiatr w kominie i trzaskają iskry, w piecu. Te zimowe dźwięki są niezwykle kojąca dla ucha. Wieczory spędzam teraz przy własnej roboty herbatce z dobrą książką w ręku, tego mi było potrzeba :). Zbieram siły na nowy sezon, projektuję w myślach nowe rabaty kwiatowe.
Ławeczka nawet zimą zaprasza gości.
Graby zawsze zostawiają jakieś listki na zimę. Zimowy wiatr wprawia je w ruch, powodując cichy, miły dla ucha szelest.
Rozmarzona i rozleniwiona ( w granicach rozsądku ) żegnam się z Wami do kolejnego spotkania.